Blizna

Dodano 8 grudnia 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Kiedy byłam dzieckiem znalazłam na śniegu białego gołębia.

Biały gołąb nie mógł latać.

Ktoś pozszywał mu białą nicią białe pióra.

Wyprułam nici, uwolniłam skrzydła, gołąb odleciał.

Długo bolały mnie te wyjęte szwy.

Mam bliznę.

 

Psy

Dodano 2 grudnia 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Kiedyś na największym placu targowym w mieście pochyliłam się nad kobieciną, która sprzedawała kundelki z koszyka i wtedy znad moich pleców padło pytanie: -”Po czemu ci psi?” Wiem, to regionalizm. Ale usłyszałam personifikację. Psy są jej warte.

 

Kobiety

Dodano 29 listopada 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

- Niektóre kobiety myślą.

- Nie?! Które?

 

(prawdziwa wymiana zdań w pewnym pokoju nauczycielskim)

 

Rosół

Dodano 24 listopada 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Robi się tak: najpierw nożykiem do obierania ziemniaków trzeba wystrugać korpus, zaokrąglić ramiona, uwysmuklić talię i wyciąć ukośnie pachwiny, potem należy przebić gwoździem ramiona i biodra, a przez otwór przewlec drucik, do drucika przymocować ręce i nogi z czterech mniejszych marchewek, na koniec zostawić sobie największą przyjemność – wyrzeźbić głowę i nożyczkami ukrócić bujność zielonej fryzury. Gdy marchewkowa laleczka kurczy się, a jej włosy więdną – nie płakać, usunąć druciki, uwolnić korpus od rąk i nóg, odciąć liście i – jeszcze żywą – pozwolić mamie wrzucić do rosołu.

 

Pies i kot

Dodano 18 listopada 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Śniło mi się dzisiaj, że się zakochiwałam, już traciłam rozsądek a jeszcze nie rozum, już-już nadchodziła Piękna Katastrofa i wtedy łapska psa rozpoczęły senną gonitwę za kotem pod kołdrą. Obudziłam się niezakochana.

 

Długi weekend

Dodano 11 listopada 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Podnoszę roletę w oknie mojej betonowej szuflady na czwartym piętrze. Rozklejam powieki. Otwieram okno – smog, tramwaje się tłuką, ktoś z parkingu wykrzykuje bez przekonania: „POZIEM-NIAKI-POZIEM-NIAKI, ZIEMNIAAA-KI-ZIE-MNIA-KI-KAR-TO-FLEEE”. Plan jest taki: wstanę, zjem śniadanie i pójdę spać. 

 

Kelner

Dodano 5 listopada 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

nie jest dobrze

Kelner

płaszcz niesie

 

Kolekcjoner

Dodano 1 listopada 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Nekrolog*. Pod personaliami nieboszczki dopisek: ŻONA KOLEKCJONERA MILITARIÓW. Słów brak.

 

* przytwierdzony pinezkami do pnia drzewa, Kraków

 

Tableau (sen)

Dodano 29 października 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Oglądam tableau naszej klasy maturalnej: w jednym rzędzie R. (wpadł pod pociąg, nie żyje), M. (wylew, nie żyje), W. (śni mi się, że umarł) i ja. A więc śmierć idzie od prawej ku lewej w linii prostej? Poznałam zasadę! – ekscytuję się. Po chwili mniej intrygująca konstatacja – jeśli prawdą jest, że W. umarł, pora na mnie.

***

Odszukałam tę fotografię w kronice szkolnej. Pomiędzy mną a W. jest jeszcze jedna osoba. Niech żyje długo i szczęśliwie.

 

Herbata

Dodano 22 października 2016, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Scenariusz jest zawsze taki sam – wracam do domu po kilkunastu godzinach tak zmęczona, że energii starcza mi już tylko na zdjęcie butów, rozpięcie płaszcza, rzucenie się na kanapę i mruknięcie WSTAJĘ ZA GODZINĘ. Gdy już kleją mi się powieki, powolnieje oddech i błogie ciepło ogarnia ciało – a tęskniłam do tej chwili cały dzień – zawsze Ten Sam Ktoś dotyka mojego ramienia i zadaje zawsze to samo pytanie: CHCESZ HERBATĘ? Po paru minutach budzi mnie drugie pytanie: SŁODZISZ? Po kilku następnych trzecie: Z CYTRYNĄ? No i po herbacie…