Nadinterpretacja

Dodano 4 maja 2017, w Bez kategorii, przez Krystyna Juszczak

Nadszedł z końca korytarza w białym kitlu z identyfikatorem, w prawej ręce trzymał wielką strzykawkę z długą igłą i żółtawą zawartością, w lewej jakieś papiery, pewnie dokumentację lekarską, i kiedy w popłochu zastanawialiśmy się komu, jak i skąd pobrał materiał do badań i czy jednak nie byłoby lepiej stąd uciec, on sprawdził coś w papierach, zatrzymał się przed drzwiami z napisem BIOPSJE, co było do przewidzenia, otworzył, podniósł strzykawkę i przystąpił do oliwienia zawiasów!

 

Jedna odpowiedź na Nadinterpretacja

  1. Longina pisze:

    rany…znowu ktoś ma raka…ale smutno….
    I nagle uśmiech bananowy od ucha do ucha, wybuch śmiechu..
    Świetnie się czyta Ciebie…
    Pozdrawiam..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>